Google Website Translator Gadget

niedziela, 3 marca 2013

Jabłka do naleśników

  Dawno tu nie zaglądałam, ale nie znaczy to, że przez cały luty nie gotowałam:-) Wręcz przeciwnie, i gotowałam, i piekłam, ale jakoś nie miałam weny do pisania o tym.
   Jednak wczoraj, kiedy zauważyłam, że jabłka, które miały być ligolami - soczystymi i twardymi, ligolami nie są, postanowiłam je udusić i podać do naleśników, a potem o tym napisać na blogu:-)
   Kiedy nie wiadomo co zrobić z jabłkami, które w wersji pierwotnej nie bardzo smakują, można je przetworzyć w prosty i szybki sposób, a potem wykorzystać np. jako farsz do naleśników.
  • 4 jabłka,
  • 1 łyżka soku z cytryny,
  • garść żurawiny,
  • 1 łyżka miodu pitnego (np. trójniak),
  • i do posypania - prażone płatki migdałów,
  • a do polania syrop klonowy.
   Jabłka umyłam, obrałam, usunęłam gniazda nasienne, starłam na tarce o dużych oczkach. Wrzuciłam do garnka, polałam cytryną i dusiłam na małym ogniu pod przykryciem. Dodałam żurawinę oraz miód pitny i jeszcze przez chwilę dusiłam, mieszając od czasu do czasu. Takie przygotowanie jabłek nie zabiera dużo czasu.
   Podałam je do usmażonych wcześniej naleśników.
   Po nałożeniu na naleśnik, wystarczy posypać duszone jabłka płatkami migdałów, uprażonymi wcześniej na suchej patelni, zwinąć naleśnik w rulonik i polać syropem klonowym. W zależności od słodkości jabłek, albo kilkoma kroplami, albo nie żałować sobie, bo to akurat jest zdrowy słodzik :-)
   Ponieważ nasmażyłam górę naleśników, to dzisiaj będzie wersja z z serem i rodzynkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz