Google Website Translator Gadget

wtorek, 11 września 2012

Zupa z dyni w pół godziny

   Sezon dyniowy w naszym domu otworzyła zupa, którą - jak większość potraw lubianych przeze mnie - robi się błyskawicznie.
  • spory kawał dyni pokrojonej w drobną kostkę,
  • 3 marchewki pokrojone w cienkie talarki,
  • 1 posiekana drobno cebula,
  • 4 małe ząbki czosnku pokrojone w cienkie talarki,
  • 1 puszka białej fasoli,
  • 1 puszka pomidorów,
  • 1 łyżka oleju rzepakowego,
  • 1 łyżka pikantnego ketchupu,
  • 1 listek laurowy,
  • sól, pieprz, cukier trzcinowy, garam masala - według uznania,
  • gałązka oregano do ozdoby:-)
  • wrzątek.
   W garnku, w którym zupa będzie się gotować, na rozgrzanym oleju podsmażam cebulę i czosnek, które posypuję solą i cukrem - w ilości intuicyjnej:-) 
   Kiedy zrobią się złotawe, to znaczy, że czas wrzucić marchewkę i dynię, wymieszać, zmniejszyć ogień, wlać tyle gorącej wody, żeby warzywa z niej wystawały, wrzucić listek laurowy, sól, pieprz, trochę garam masali i dusić przez chwilę pod przykryciem. 
   Dynia dość szybko robi się miękka, więc trzeba do garnka zaglądać od czasu do czasu nie tylko, żeby pomieszać zupę, ale także sprawdzić, czy aby dynia się nie rozciapciała. 
   Do takiej już nie twardej, ale jeszcze nie miękkiej mieszanki dyni i marchewki wrzucam fasolkę i pomidory (pokrojone w kawałki) wraz z zalewą i łyżką pikantnego ketchupu. 
   Całość, po chwili gotowania i dosmaczania - żeby osiągnąć smak słodkawo-pikantny warto poeksperymentować z ilością garam masali, staje się zawiesistą, ale jednocześnie lekką i orzeźwiającą zupą, którą można jeść i jeść, i jeść...






Przepis bierze udział w akcji:
Dyniowe przysmaki

1 komentarz:

  1. To w pół godziny jest zachęcające :) taki szybki obiad w tygodniu po pracy.

    OdpowiedzUsuń