Google Website Translator Gadget

wtorek, 14 lutego 2012

To, co tygrysy lubią najbardziej, czyli krewetki tygrysie z ryżem;-)

   Nic dziwnego, że lubię krewetki. Znowu mój organizm dobrze podpowiada. Krewetki są bogate w białko i witaminy z grupy B. Poza tym zawierają selen, miedź, potas, magnez i fosfor. A jak powszechnie wiadomo, zarówno witamina B, jak i magnez pomagają w walce ze stresem i zmęczeniem.
   Zazwyczaj kupuję krewetki tygrysie mrożone, obgotowane, 250 g. Wystarczająca porcja dla dwojga, jeśli podaję je np. z ryżem. W tym przypadku wybieram biały długoziarnisty, bo na brązowym krewetki nie prezentują się tak apetycznie.
   Po rozmrożeniu, pozbawione ogonków - dzięki temu wygodniej się je potem je, płuczę krewetki pod bieżącą wodą, osuszam i wrzucam do przygotowanej wcześniej marynaty, którą robię tak:

  • w moździerzu ucieram kilka ziaren zielonego pieprzu z łyżeczką nasion kopru włoskiego - co za zapach!!! 
  • drobno siekam 1 ząbek czosnku,
  • wrzucam do miski pieprz, koper, czosnek i pół łyżeczki suszonej papryczki włoskiej peperoncino,
  • zalewam wszystko oliwą z oliwek,
  • wrzucam do marynaty krewetki i dokładnie mieszam; całe powinny być pokryte marynatą,
  • odstawiam na półgodziny w chłodne miejsce.

   W czasie, gdy ryż się gotuje, podsmażam na maśle krewetki wyciągnięte z marynaty. Po 3 minutach smażenia wlewam 1/2 szklanki białego wytrawnego wina, dodaję odrobinę soli i na niewielkim ogniu dalej duszę krewetki przez około 5 minut.
   Do ugotowanego i odcedzonego ryżu dodaję uduszone krewetki, sporo drobno posiekanego szczypiorku i natki pietruszki. Dolewam trochę złocistego sosu, który powstał w czasie duszenia krewetek, ale niezbyt dużo, bo nie chcę, żeby ryż był zbyt mokry, a jedynie lekko się skleił. Mieszam wszystko w garnku, w którym wcześniej gotowałam ryż. 
   Danie podaję lekko skropione sokiem z cytryny, na talerzu ozdobionym pomidorkami koktajlowymi przekrojonymi na pół. Dzięki temu uzyskuję akcent włoski - kolorystykę flagi: czerwień, biel i zieleń;-) No i mogę przenieść się myślami nad Morze Śródziemne, gdzie krewetki smakują jeszcze bardziej...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz